DLACZEGO JESTEŚMY WYŻSI… I CORAZ BARDZIEJ OTYLI?

Takie pytanie postawił w tytule rozdziałów 12 i 13 książki Utracone mikroby(1) profesor Martin Blaser, który od ponad 30 lat zajmuje się wpływem bakterii na zdrowie i choroby człowieka.

Jak stwierdza prof. Blaser, „wzrost przeciętnego człowieka zwiększa się w wielu krajach przynajmniej od ostatnich 100 lat”. I podaje przykłady: „Holendrzy, którzy jeszcze na początku XX wieku należeli do najniższych populacji w Europie, obecnie stanowią jeden z najwyższych narodów”. Jeszcze wyraźniejszy jest ten trend w Azji, np. w Japonii czy w Chinach, gdzie „statystyczny sześciolatek w 2005 r. był, o 6,5 cm wyższy niż jego rówieśnik z 1975 r.”(2) Dalej autor zaznacza:

„Istnieje wiele możliwych wytłumaczeń tego procesu, należy do nich też lepsze odżywianie, ale my stworzyliśmy teorię, w której to mikroby wpływają na wzrost”.(2) Zdaniem prof. Blasera ta sama teoria pozwala odpowiedzieć na pytanie „Dlaczego stajemy się coraz bardziej otyli?”.

Uczony przywołuje fakt, iż „farmerzy (…) z pełną świadomością przyspieszają wzrost swoich zwierząt poprzez podawanie antybiotyków w pierwszych tygodniach życia”.(3) Nieco szerzej o tych praktykach pisze dr Alanna Collen:

„Pod koniec lat 40. ubiegłego stulecia amerykańscy naukowcy odkryli przez przypadek, że podawanie kurczakom antybiotyków zwiększa przyrost ich masy aż o 50 procent. (…) Wpływ antybiotyków na kurczaki miał wszelkie znamiona cudu, a farmerzy z radością zacierali ręce, kiedy przekonywali się, że bydło, trzoda chlewna, owce i indyki reagują w ten sam sposób na niewielkie, podawane codziennie dawki tych leków, o wiele szybciej przybierając na wadze”. I dalej: „Antybiotyki potrafią zwiększyć dzienne tempo wzrostu prosiąt o mniej więcej 10 procent. Dla hodowców oznacza to, że tuczniki mogą trafić do rzeźni o dwa do trzech dni wcześniej. Przy tysiącach zwierząt daje to ogromny zysk”.(4)

Profesor Blaser zwraca uwagę na pewien szczegół: „Bardzo ciekawy był dla mnie także fakt, że im młodszym zwierzętom podawano antybiotyki, tym silniejszy był efekt. Najprościej to wytłumaczyć, że antybiotyki prowadzą zmiany całej równowagi naszych mikrobów jelitowych”.(5) Pobudziło go to do przeprowadzenia serii eksperymentów laboratoryjnych na myszach, czemu poświęcił 13 rozdział swojej książki. Podsumowanie tych doświadczeń można znaleźć w książce Cicha władza mikrobów, gdzie czytamy:

„W 2012 roku naukowcy wykazali, że podawanie małych dawek antybiotyków młodym myszom zaburzyło skład ich mikroflory, zmieniło hormony metaboliczne i zwiększyło masę tłuszczu. (…) W drugiej serii doświadczeń grupa Blasera podawała niskie dawki penicyliny ciężarnym myszom tuż przed porodem i kontynuowała to w trakcie karmienia. Jak można było oczekiwać, młode samce z takich miotów karmione mlekiem matek na penicylinie rosły szybciej niż myszy z grupy kontrolnej. Po osiągnięciu dojrzałości zarówno samce, jak i samice były cięższe”.(6)

Zastanawiające rezultaty dało też połączenie antybiotyków z dietą wysokotłuszczową: „Podawanie identycznej grupie samic karmy wysokotłuszczowej zwiększyło ich zapasy tłuszczu do około 5 g [na normalnej diecie było to 3 g] – myszy nie były cięższe, ale miały mniej chudych tkanek w stosunku do tłuszczu. Kiedy jednak do tej tłustej karmy dodawano małe dawki antybiotyku, w grupie samic masa tłuszczu wyniosła nie 5, a 10 g [100% więcej!]. Penicylina w jakiś sposób wzmocniła skutki niezdrowej diety, sprawiając, że myszy magazynowały więcej kalorii, niż spożywały”.(7)

I jeszcze jeden ciekawy eksperyment: „Przeniesienie społeczności mikrobów zmienionej przez niskie dawki antybiotyków na myszy germ-free [od urodzenia jałowe, pozbawione mikroflory bakteryjnej] prowadziło do tych samych zmian wagi i tłuszczu, co dowodziło, że myszy tyły na skutek składu flory jelitowej, a nie samych leków”.(8)

Co z tego wynika? Doktor Collen ostrożnie zaznacza: „Jest za wcześnie, by twierdzić z całą pewnością, że antybiotyki mogą wywoływać otyłość”. (8) Profesor Blaser jest bardziej radykalny:

„Zarówno więc eksperymenty na zwierzętach hodowlanych, eksperymenty na myszach, jak i badania epidemiologiczne dzieci dają zbieżne wyniki – że wczesny kontakt z antybiotykami może zmienić sposób rozwoju młodego organizmu, powodując zwiększenie jego rozmiaru i pozyskanie większej masy tłuszczowej”.(9)

Jeżeli więc się zastanawiasz, skąd się wzięła twoja nadwaga (albo dlaczego o głowę przerastasz swoich krewnych), dowiedz się, czy twoja mama w czasie ciąży lub podczas karmienia nie brała antybiotyków, a także ile antybiotyków wziąłeś w dzieciństwie i kiedy zaczęto ci je podawać. Z doświadczeń prof. Blasera wynika, że miało to ogromny wpływ na twój mikrobiom, a co za tym idzie na skłonność do nadwagi. Jest to poniekąd pocieszające, bo pokazuje, że nie chodzi o słabą wolę, brak ruchu czy łakomstwo. „Otyłość to nie technika rakietowa. Jest znacznie bardziej skomplikowana”.(10)

  1. Martin Blaser, Utracone mikroby, przekład Magdalena Gołachowska, wyd. Galaktyka 2016, ss. 166-191.
  2. Utracone mikroby, s. 170.
  3. Utracone mikroby, s. 172.
  4. Alanna Collen, Cicha władza mikrobów, przełożył Roman Palewicz, wyd. Bukowy Las 2017, ss. 175-177.
  5. Utracone mikroby, s. 173.
  6. Cicha władza mikrobów, 192,193.
  7. Cicha władza mikrobów, 193.
  8. Cicha władza mikrobów, s. 194.
  9. Utracone mikroby, s. 190.
  10. http://eubioza.pl/otylosc-technika-rakietowa/
  11. Obrazek wyróżniający: http://creativecommons.org/licenses/by/4.0, via Wikimedia Commons

 

Podziel się