„NADWAGA ZALEŻY OD MIKROBIOMU”

„Nadwaga, jak wszystko inne w życiu, zależy od mikrobiomu” – stwierdziła w swoim wykładzie dr Robynne Chutkan (patrz poprzedni post).(1) Dla wielu może się to wydać dziwne, choć na łamach tego bloga wielokrotnie już wspominałem, że badania nad mikrobiotą wyraźnie wskazują, iż zaburzenia prawidłowego składu mikroflory jelitowej są przyczyną licznych dolegliwości. A dbanie o mikrobiom pomaga się ich pozbyć.(2) Na to zresztą wskazuje tytuł wykładu dr Chutkan: „Dlaczego mikrobiom to przyszłość medycyny”.

Już słyszę głosy sceptyków: „Nie przesadzaj. Wszędzie dopatrujesz się wpływu mikrobów. Może i masz rację, gdy chodzi o problemy z trawieniem albo wypróżnianiem, ale co bakterie maja wspólnego z nadwagą?”. A mają, i to dużo. Choć nie dziwię się takim wątpiącym, bo nawet wielu dietetyków nie rozumie jeszcze tych związków.

Gdy mowa o odchudzaniu, obowiązującym dogmatem jest tzw. ujemny bilans energetyczny. Mówimy o nim wtedy, „gdy łączna wartość energetyczna pożywienia jest niższa od dobowego wydatku energetycznego. W konsekwencji organizm pokrywa zapotrzebowanie energetyczne z własnych tkanek, więc masa ciała obniża się”.(3)

„Jedz mniej i więcej ćwicz, a spalisz kalorie i schudniesz. Podobnie jak większość lekarzy regularnie przekazywałem taką radę moim pacjentom” – wspomina doktor Tim Spector w swojej znakomitej książce na temat diet. „Eksperci twierdzą, że obserwowany ostatnimi laty drastyczny wzrost wagi wynika stąd, że mniej się ruszamy i więcej jemy. Innymi słowy, ludzie tyją, ponieważ spożywają więcej kalorii niż wydatkują”.(4)

Ale jak czytamy dalej, zasada zachowania energii bez wątpienia sprawdza się w fizyce i chemii, niemniej bezpośrednie zastosowanie jej do organizmów żywych nie jest takie oczywiste. Dlaczego? Przypomnijmy sobie równanie „krowa+trawa= mleko”. Jak wykazaliśmy, jest ono błędne, bo nie uwzględnia ważnego składnika – mikrobów zamieszkujących żołądek krowy, bez których nie byłaby ona w stanie strawić celulozy i pozyskać z niej energii. (5)

Dogmat zrównoważonego bilansu energetycznego zakwestionowały eksperymenty przeprowadzone na jałowych myszach (myszach germ-free – pozbawionych bakterii, bo są urodzone przez cesarskie cięcie, a następnie trzymane w sterylnych komorach), które były wyjątkowo chude. Zwykłe zasiedlenie ich mikrobami myszy urodzonych w normalny sposób sprawiło, że te sterylne dotąd zwierzęta utyły, „i to nie troszeczkę, ale o całe 60 procent w ciągu czternastu dni. A jadły mniej” – podaje dr Alanna Collen.(6)

W innym doświadczeniu jedną grupę myszy germ-free zasiedlono mikrobami otyłych myszy, a drugą – mikrobami zwyczajnych, szczupłych myszy. „Obie grupy dostawały dokładnie tę samą ilość karmy, ale po czternastu dniach myszy zasiedlone ,otyłym’ mikrobiomem stały się grube, a te ze ,szczupłymi’ drobnoustrojami – nie”.(7)

Dlaczego? O tym może następnym razem. Teraz zakończę cytatem z dr Collen: „Energia, którą każdy z nas pobiera z pożywienia, oraz sposób, w jaki jest ona wykorzystywana i magazynowana, wiążą się w misterny sposób z określoną społecznością mikrobów, które gościmy w naszych jelitach”.(8)

  1. http://eubioza.pl/dlaczego-mikrobiom-przyszlosc-medycyny/
  2. http://eubioza.pl/mikrobiota-a-choroby/
  3. http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/teoria-rownowagi-bilansu-energetycznego-co-to-jest-bilans-energetyczy_34840.html
  4. Tim Spector, The Diet Myth, Weidenfeld and Nicolson, London 2015, s. 21.
  5. http://eubioza.pl/jestes-czlowiekiem-polowie-procenta/
  6. Alanna Collen, Cicha władza mikrobów, przełożył Roman Palewicz, wyd. Bukowy Las 2017, s. 84.
  7. Cicha władza mikrobów, s. 85.
  8. Cicha władza mikrobów, s. 101.
  9. Zdjęcie: By Pogrebnoj-Alexandroff – open free cources, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=44635228
Podziel się